Pomiary okresowe w instalacjach przemysłowych kompletna checklista dla elektryka

0
14
Rate this post

Rola i cel pomiarów okresowych w instalacjach przemysłowych

Bezpieczeństwo ludzi, maszyn i ciągłości produkcji

Pomiary okresowe w instalacjach przemysłowych nie są tylko formalnością do „odhaczenia”. W zakładzie każda przerwa w zasilaniu, każdy łuk elektryczny czy porażenie człowieka może przełożyć się na realne straty: przestój linii, uszkodzenie kosztownej maszyny, odszkodowanie, a nawet odpowiedzialność karna. Regularne badania instalacji i urządzeń mają trzy główne cele:

  • zapobieganie porażeniom elektrycznym – poprzez kontrolę skuteczności ochrony przeciwporażeniowej, ciągłości PE, działania RCD,
  • ograniczanie ryzyka pożaru i łuku elektrycznego – przez wykrycie przegrzewających się połączeń, uszkodzonej izolacji, przeciążeń,
  • utrzymanie ciągłości produkcji – wczesne wychwycenie usterek pozwala planować remonty zamiast gasić pożary (dosłownie i w przenośni).

W praktyce dobrze zrobione pomiary okresowe są jednym z najsilniejszych narzędzi utrzymania ruchu. Dzięki nim da się przewidzieć, które rozdzielnice, odcinki kabli czy silniki będą wymagały interwencji, zanim zatrzymają linię.

Różnice między przeglądem w domu a w zakładzie przemysłowym

Przeglądy okresowe w budownictwie mieszkaniowym a pomiary w instalacjach przemysłowych to dwa różne światy. W domu jednorodzinnym zwykle mówimy o kilku obwodach, niewielkich mocach, rzadkich zmianach instalacji i stosunkowo jednorodnym obciążeniu. W zakładzie przemysłowym sytuacja wygląda zupełnie inaczej:

  • duże moce i prądy rozruchowe – silniki, piece, spawarki, falowniki, softstarty,
  • rozbudowana sieć rozdzielnic – zasilanie sekcyjne, zasilanie rezerwowe, rozdzielnice technologiczne, szafy sterownicze,
  • ciągłe zmiany w instalacji – nowe linie technologiczne, przenoszenie maszyn, tymczasowe zasilania,
  • obecność automatyki i elektroniki – przekaźniki bezpieczeństwa, systemy sterowania, moduły I/O, zasilacze impulsowe,
  • strefy szczególne – wilgoć, wysoka temperatura, strefy zagrożone wybuchem, środowisko korozyjne.

To powoduje, że przy pomiarach okresowych instalacji przemysłowych elektryk musi łączyć klasyczną wiedzę pomiarową z rozumieniem procesu technologicznego. Samo „zrobienie pomiarów” bez uwzględnienia sposobu pracy urządzeń bywa groźne: można nieświadomie wyłączyć element krytyczny dla bezpieczeństwa lub sterowania.

Odpowiedzialność za pomiary i skutki zaniedbań

Za zapewnienie okresowych kontroli instalacji elektrycznej odpowiada właściciel lub zarządca obiektu. W praktyce w zakładzie przemysłowym będzie to dyrektor zakładu, dział techniczny, utrzymanie ruchu. Jednocześnie osoba, która faktycznie wykonuje pomiary, bierze na siebie odpowiedzialność za rzetelność pomiaru, dobór metod i wiarygodność wpisów w protokołach.

Zaniedbania w tym obszarze mogą skutkować:

  • konsekwencjami prawnymi po wypadku (udowodnienie braku przeglądów lub fikcyjnych pomiarów),
  • nakazami organów nadzoru (np. zakaz użytkowania części instalacji),
  • problemami z ubezpieczycielem w razie pożaru lub awarii,
  • utratą zaufania do działu technicznego i wykonawcy pomiarów.

Dobrym nawykiem jest jasne ustalenie odpowiedzialności: kto zleca, kto zatwierdza zakres, kto wykonuje, kto analizuje wyniki i kto decyduje o działaniach po pomiarach.

Wpływ pomiarów na decyzje utrzymania ruchu

Pomiary okresowe w instalacjach przemysłowych powinny być powiązane z planowaniem remontów, modernizacji i przestojów. Dane z pomiarów można wykorzystać m.in. do:

  • typowania rozdzielnic i linii do modernizacji (np. często przekraczane dopuszczalne temperatury, słabe wyniki pętli zwarcia),
  • planowania wymiany kabli, zabezpieczeń, przekładników, wyłączników mocy,
  • aktualizacji dokumentacji technicznej i schematów,
  • analizy ryzyka dla poszczególnych linii produkcyjnych.

Dobry protokół z pomiarów nie kończy się tylko stwierdzeniem „spełnia / nie spełnia”. Powinien zawierać rekomendacje: które elementy warto poprawić w pierwszej kolejności, co jest krytyczne dla bezpieczeństwa, a co dla ciągłości produkcji.

Co sprawdzić na etapie definiowania celu

Przed wejściem z miernikiem w zakład warto odpowiedzieć na kilka pytań i mieć to najlepiej zapisane w zleceniu:

  • czy zakres pomiarów ochronnych i funkcjonalnych obejmuje wszystkie obszary o podwyższonym ryzyku (wilgoć, temperatura, pyły, Ex),
  • czy obok klasycznych pomiarów (pętla zwarcia, izolacja, RCD) przewidziano ocenę stanu połączeń, zacisków, szyn,
  • jakie są priorytety zakładu: bezpieczeństwo ludzi, maszyn, minimalizacja przestojów – i jak to się ma do harmonogramu pomiarów,
  • kto będzie odbiorcą wyników: BHP, UR, UDT, audytor ubezpieczeniowy – od tego zależy forma i szczegółowość dokumentacji.
Elektryk mierzy parametry okablowania w przemysłowej szafie sterowniczej
Źródło: Pexels | Autor: Onics Energy

Podstawy prawne i normy – co naprawdę trzeba znać, a co tylko kojarzyć

Wymagania prawne i częstotliwość badań w obiektach przemysłowych

W polskich warunkach kluczową rolę odgrywają przepisy prawa budowlanego i rozporządzeń wykonawczych dotyczących warunków technicznych użytkowania budynków. Upraszczając:

  • instalacje elektryczne w obiektach budowlanych podlegają okresowym kontrolom,
  • dla obiektów o podwyższonym ryzyku (np. zagrożonych pożarem, wybuchem, obiektów użyteczności publicznej) okresy mogą być krótsze niż standardowe,
  • w zakładach produkcyjnych przepisy ogólne są często „zaostrzone” poprzez wewnętrzne regulaminy i wymagania służb BHP.

Nie trzeba pamiętać numerów paragrafów, ale istotne jest rozumienie, że:

  • istnieje obowiązek przeprowadzania badań okresowych,
  • ich brak lub fikcyjne wykonanie skutkuje odpowiedzialnością,
  • dla wybranych instalacji (np. dźwignice, zbiorniki, urządzenia ciśnieniowe z napędem elektrycznym) dochodzą wymagania UDT.

Kluczowe normy dla pomiarów okresowych w przemyśle

W praktyce elektryk zajmujący się pomiarami okresowymi w instalacjach przemysłowych powinien mieć „w małym palcu” kilka grup norm:

  • PN-HD 60364 – seria dot. instalacji elektrycznych niskiego napięcia (m.in. dobór zabezpieczeń, ochrona przeciwporażeniowa, pomiary),
  • normy pomiarowe – opisujące metody pomiaru rezystancji izolacji, impedancji pętli zwarcia, czasu zadziałania RCD,
  • PN-EN 60204-1 – bezpieczeństwo maszyn, instalacje elektryczne maszyn (wymagania dot. m.in. połączeń ochronnych, obwodów sterowniczych),
  • normy dotyczące stref Ex – jeśli zakład posiada strefy zagrożone wybuchem,
  • normy dot. ochrony przed porażeniem, uziemień, połączeń wyrównawczych.

Nie chodzi o cytowanie numerów podpunktów, ale o poprawne stosowanie pojęć: impedancja pętli zwarcia, czas samoczynnego wyłączenia, układy sieci TN/TT/IT, przewody ochronne i połączenia wyrównawcze oraz wiedzę, jakie wartości graniczne przyjąć przy ocenie wyników.

Wymagania wobec osoby wykonującej pomiary

Osoba wykonująca pomiary okresowe w instalacjach przemysłowych powinna spełniać minimum formalne i praktyczne:

  • uprawnienia SEP/E do wykonywania prac przy urządzeniach i instalacjach o odpowiednim napięciu,
  • uprawnienia SEP/D – jeśli osoba ta ma też oceniać wyniki, podpisywać protokoły jako osoba dozoru,
  • znajomość konkretnych norm stosowanych przy pomiarach,
  • doświadczenie w pracy w środowisku przemysłowym – rozumienie procesów, zagrożeń, organizacji pracy w zakładzie,
  • umiejętność czytania schematów elektrycznych i dokumentacji zakładowej.

Przy dużych zakładach lepszym rozwiązaniem jest zespół pomiarowy niż jedna osoba: łatwiej podzielić pracę, zorganizować wyłączenia, zapewnić wzajemną kontrolę bezpieczeństwa.

Uzgodnienia z BHP, UDT i działem technicznym

Zanim zostanie ustalony ostateczny zakres i harmonogram pomiarów, konieczne są uzgodnienia z kilkoma stronami:

  • BHP – w zakresie stref niebezpiecznych, prac niebezpiecznych, koniecznych zabezpieczeń,
  • UDT – jeśli badania dotyczą urządzeń podlegających dozorowi technicznemu (np. suwnice, żurawie, wózki),
  • dział techniczny / UR – w zakresie planowanych wyłączeń, możliwości wyłączenia wybranych rozdzielnic lub linii,
  • technologia / produkcja – uzgodnienie, kiedy można odłączyć określone maszyny lub sekcje, aby nie zatrzymać kluczowych procesów.

W efekcie powinien powstać zaakceptowany przez wszystkie strony zakres, wraz z listą obiektów, terminami i wymaganymi uprawnieniami. To zmniejsza ryzyko konfliktów typu „elektrycy chcą wyłączyć, produkcja nie pozwala”.

Co sprawdzić w polityce zakładowej

Wiele przedsiębiorstw posiada własne standardy pomiarów, często bardziej restrykcyjne niż przepisy minimalne. Przed rozpoczęciem pracy trzeba ustalić:

  • czy istnieją dokumenty typu „Standardy badań instalacji elektrycznych w zakładzie X”,
  • czy zakład wymaga częstszych pomiarów niż wynika z przepisów (np. co rok zamiast co 5 lat),
  • jakie są wzory protokołów wymagane przez zakład,
  • czy wymagane są dodatkowe pomiary (np. termowizja, analiza jakości energii),
  • czy w zakładzie obowiązuje specyficzny system numeracji obwodów i urządzeń.

Planowanie pomiarów w zakładzie – krok po kroku od zakresu do harmonogramu

Krok 1: Inwentaryzacja instalacji i urządzeń

Bez dobrej inwentaryzacji każde pomiary okresowe w instalacjach przemysłowych kończą się chaosem. Na początku trzeba zebrać i zweryfikować informacje o:

  • głównych punktach zasilania (stacje SN/nn, główne rozdzielnice nn),
  • rozdzielnicach sekcyjnych, piętrowych, technologicznych,
  • zasilanych liniach technologicznych, maszynach, gniazdach siłowych i ogólnych,
  • szafach sterowniczych, szafach maszyn, obwodach sterowania,
  • strefach szczególnych: wilgoć, wysoka temperatura, Ex, korozyjne opary, zapylenie.

Jeżeli zakład posiada aktualną dokumentację powykonawczą i schematy, zadanie jest prostsze. W praktyce często trzeba zaktualizować lub odtworzyć schematy „z natury”: sprawdzić oznaczenia rozdzielnic, obwodów, prześledzić zasilania między rozdzielnicami.

Krok 2: Decyzja, co mierzyć, a co poddać tylko oględzinom i próbom

Nie każde urządzenie wymaga pełnego pakietu pomiarów. Zakres dobiera się według:

  • rodzaju instalacji (zasilanie ogólne, oświetlenie, gniazda, silniki, grzałki, sterowanie),
  • warunków środowiskowych (biuro kontra hala galwaniczna),
  • znaczenia dla bezpieczeństwa (np. układy bezpieczeństwa, awaryjne wyłączenia),
  • wymagań UDT i innych instytucji zewnętrznych.

Przykładowo można ustalić:

  • pełne pomiary ochronne (pętla zwarcia, RCD, izolacja) – dla obwodów gniazd wtyczkowych, zasilania maszyn, oświetlenia ewakuacyjnego,
  • pomiary wybrane + oględziny – dla obwodów sterowania niskonapięciowego, szaf sterowniczych,
  • tylko oględziny i sprawdzenie działania – dla gotowych modułów OEM, szaf urządzeń, do których pomiar wewnętrzny jest niewskazany (gwarancja, plomby).

Krok 3: Plan wyłączeń i przełączeń z produkcją

To jeden z najbardziej newralgicznych etapów. Modelem docelowym jest sytuacja, w której:

  • każda rozdzielnica ma wyznaczony czas na pomiar (np. 1–2 godziny),
  • produkcja wie z wyprzedzeniem, kiedy wystąpią krótkie wyłączenia,
  • Krok 4: Przygotowanie list kontrolnych i kart pomiarowych

    Po ustaleniu wyłączeń trzeba przygotować narzędzia do pracy „w terenie”. Chodzi o to, żeby pomiarysta na hali nie zastanawiał się, co ma mierzyć i gdzie to wpisać, tylko wykonywał kolejne punkty listy. Podstawą są:

  • listy kontrolne dla rozdzielnic – z numerem rozdzielnicy, lokalizacją, zasilaniami, kluczowymi obwodami,
  • karty pomiarowe obwodów – z miejscem na wpisanie wyników pętli zwarcia, izolacji, RCD, stanu zacisków,
  • karty oględzin – dla obwodów i urządzeń, gdzie przewidziano tylko wizualne sprawdzenie i próby funkcjonalne.

Krok 1 to zdefiniowanie struktury dokumentów: czy będzie jedna karta na rozdzielnicę z tabelą dla wszystkich obwodów, czy osobna karta na każde zasilane urządzenie. Krok 2 to ujednolicenie oznaczeń: numer rozdzielnicy, numer pola, numer obwodu, opis odbioru. Krok 3 to przygotowanie wersji roboczych w formie wydruków lub formularzy elektronicznych (tablet, laptop odporne na warunki hali).

Typowe błędy to:

  • brak miejsca na uwagi o stanie połączeń, korozji, przegrzaniu – potem nie ma gdzie wpisać ważnych obserwacji,
  • różne formaty kart między ekipami – trudne zestawianie wyników, większe ryzyko pomyłek,
  • brak miejsca na dane przyrządu, numer świadectwa wzorcowania i nazwisko wykonującego.

Co sprawdzić: czy każda planowana rozdzielnica, linia i grupa odbiorników ma przypisaną kartę; czy system oznaczeń odpowiada oznaczeniom na schematach i tabliczkach na obiektach; czy karty przewidują wszystkie rodzaje pomiarów zaplanowane w zakresie.

Krok 5: Logistyka sprzętu, przyrządów i środków ochronnych

Przed wejściem na zakład trzeba przygotować nie tylko mierniki, ale pełen „warsztat” pracy. W praktyce obejmuje to:

  • przyrządy pomiarowe – miernik wielofunkcyjny, miernik izolacji, cęgowy amperomierz, czasem analizator jakości energii,
  • przewody i sondy – różne końcówki, krokodylki, sondy magnetyczne, adaptery do gniazd,
  • sprzęt zabezpieczający – rękawice elektroizolacyjne odpowiedniej klasy, hełm, okulary, odzież trudnopalna, maty izolacyjne, wskaźnik napięcia, blokady LOTO,
  • narzędzia – wkrętaki izolowane, klucze, dynamometry (jeśli przewidziano dokręcanie zacisków), latarki, endoskopy inspekcyjne.

Krok 1 to sprawdzenie ważności świadectw wzorcowania przyrządów i ich zgodności z wymaganiami norm. Krok 2 – test funkcjonalny przyrządów „na sucho”, jeszcze przed wyjazdem na zakład, najlepiej na znanym obiekcie wzorcowym lub testerze. Krok 3 – przygotowanie listy sprzętu na każdy dzień pomiarów, tak aby nie wozić zbędnych rzeczy, ale też niczego kluczowego nie zostawić w magazynie.

Najczęstszy błąd to założenie, że „standardowy miernik do instalacji domowych wystarczy wszędzie”. W przemyśle często trzeba mierzyć:

  • pętle zwarcia przy dużych prądach zwarciowych i obecności wyłączników mocy,
  • RCD przemysłowe (różne typy, w tym selektywne, typu B),
  • instalacje z przekształtnikami, filtrami, UPS – gdzie klasyczne metody czasem dają zafałszowane wyniki.

Co sprawdzić: czy przyrządy mają odpowiednią kategorię przepięciową (CAT) do miejsca pomiaru, czy przewody pomiarowe są nieuszkodzone, czy zespół ma komplet środków ochrony indywidualnej i procedury LOTO zaakceptowane przez BHP zakładu.

Elektryk kontroluje przemysłową rozdzielnicę podczas pomiarów okresowych
Źródło: Pexels | Autor: Fatih Yurtman

Zakres techniczny pomiarów – co dokładnie ująć w checklistach

Oględziny instalacji przed pomiarami – krok po kroku

Oględziny poprzedzają każdy pomiar. Jeżeli na tym etapie widać rażące nieprawidłowości, wykonywanie pomiarów na siłę mija się z celem. Standardowy przebieg oględzin instalacji w rozdzielnicy lub szafie obejmuje:

  1. Identyfikację – zgodność oznaczenia rozdzielnicy/urządzenia z dokumentacją i kartą pomiarową.
  2. Ocena obudowy – stopień ochrony IP, uszkodzenia mechaniczne, brakujące zaślepki, nieszczelności.
  3. Sprawdzenie dostępności i dróg ewakuacji – czy rozdzielnica nie jest zastawiona, czy drzwi otwierają się w pełni, czy są zachowane strefy bezpieczeństwa.
  4. Ocena stanu połączeń – ślady przegrzania, odbarwienia izolacji, nadtopione zaciski, wyciekające żywice.
  5. Uziemienia i połączenia wyrównawcze – obecność przewodów PE/FE, przekroje, sposób prowadzenia, widoczne uszkodzenia.
  6. Opis obwodów – zgodność opisów z rzeczywistym stanem, czytelność etykiet, brak „anonimowych” wyłączników.
  7. Środowisko – wilgoć, pył, opary chemiczne, temperatury, obecność gryzoni, zanieczyszczenia olejowe.

Typowy przykład z praktyki: rozdzielnica zasilająca linię pakowania, w której pomiary nigdy wcześniej nie były robione. Już po otwarciu drzwi widać nadpalone izolacje przy szynach, luźno zwisające przewody i brakujący przewód ochronny na jednym z odpływów. W takiej sytuacji najpierw dokumentuje się zdjęcia, zgłasza stan do UR/BHP i uzgadnia zabezpieczenie oraz naprawę – dopiero potem powraca się z pełnymi pomiarami.

Co sprawdzić: czy checklisty oględzin obejmują zarówno stan techniczny, jak i aspekty organizacyjne (dostęp, oznakowanie, instrukcje), czy przewidziano miejsce na dokumentację fotograficzną, czy określono tryb postępowania w razie wykrycia zagrożenia bezpośredniego.

Pomiary ochrony przeciwporażeniowej – kluczowe punkty

W instalacjach przemysłowych pomiary ochrony przeciwporażeniowej obejmują najczęściej:

  • impedancję pętli zwarcia,
  • rezystancję izolacji przewodów i kabli,
  • skuteczność działania urządzeń RCD,
  • ciągłość przewodów ochronnych i połączeń wyrównawczych.

Krok 1 to jednoznaczne określenie układu sieci (TN-C, TN-S, TN-C-S, TT, IT) dla danej rozdzielnicy i obwodów. Od tego zależy interpretacja wyników pętli zwarcia i dopuszczalnych czasów wyłączenia. Krok 2 to sprawdzenie, jakie zabezpieczenia zastosowano (charakterystyki wyłączników nadprądowych, wyłączników mocy, wkładek topikowych) i na tej podstawie dobór metody oceny skuteczności ochrony.

Przykładowe zasady praktyczne:

  • dla obwodów gniazd 230/400 V – pomiar impedancji pętli zwarcia przy końcu obwodu, z porównaniem wyniku z wymaganym prądem wyzwalającym zabezpieczenie,
  • dla długich linii kablowych – kontrola spadków napięcia i ewentualne dodatkowe punkty pomiarowe,
  • dla obwodów z RCD – oprócz samej wartości Zs sprawdzenie czasu zadziałania i prądu wyzwalającego przy różnych kątach fazowych.

Błąd często spotykany w praktyce to ocenianie skuteczności ochrony wyłącznie „na oko” na podstawie jednego pomiaru pętli zwarcia, bez weryfikacji, jakie dokładnie zabezpieczenie chroni obwód i w jakim układzie sieci pracuje. Drugi błąd – pomijanie ciągłości przewodu PE przy modernizowanych fragmentach instalacji.

Co sprawdzić: czy dla każdego obwodu określono typ i nastawy zabezpieczenia, czy przyjęto właściwe wartości graniczne dla czasów wyłączenia, czy pomiary izolacji wykonuje się zgodnie z napięciami próbnymi zalecanymi przez normy dla danej klasy izolacji i urządzeń.

Pomiary rezystancji izolacji – specyfika w zakładach przemysłowych

W biurach i mieszkaniówce pomiar izolacji jest prosty: odłączamy odbiorniki, łączymy przewody robocze razem i mierzymy względem PE. W przemyśle dochodzą utrudnienia:

  • wiele odbiorników ma elektronikę, przekształtniki, sterowniki PLC, czujniki,
  • długie kable sterownicze i sygnałowe,
  • urządzenia OEM, gdzie producent ogranicza możliwość ingerencji.

Krok 1 to lista obwodów, na których można bezpiecznie wykonać klasyczny pomiar izolacji napięciem 500 V lub 1000 V. Krok 2 – identyfikacja obwodów, gdzie trzeba zastosować niższe napięcie pomiarowe lub ograniczyć się do oględzin i pomiarów pośrednich (np. prądu upływu). Krok 3 – uzgodnienie z UR/producentem maszyn, jak odłączać moduły wrażliwe (serwonapędy, moduły I/O PLC), aby uniknąć ich uszkodzenia.

Przykład: szafa zasilająca linię z kilkunastoma falownikami. Zamiast „przepalać” elektronikę 1000 V, odłącza się sekcję kabli silnikowych w polach wyjściowych i mierzy izolację wyłącznie przewodów zasilających silniki, a całą sekcję sterowania i komunikacji pozostawia się do innych metod diagnostycznych.

Co sprawdzić: czy w kartach pomiarowych przewidziano osobne pola na napięcie probiercze, czy opisano obwody wrażliwe z zakazem klasycznego pomiaru izolacji, czy zespół zna procedury demontażu/odłączania elektroniki, aby nie naruszyć gwarancji.

Badanie urządzeń różnicowoprądowych w środowisku przemysłowym

RCD w zakładach przemysłowych pełnią często podwójną rolę: ochrona ludzi i uzupełnienie ochrony przeciwpożarowej. Ich badanie wymaga nieco innego podejścia niż w budynku mieszkalnym, szczególnie przy:

  • dużych prądach upływu w normalnej pracy (długie kable, filtry EMC, napędy),
  • zastosowaniu RCD selektywnych i typu B,
  • kaskadach RCD w rozdzielnicach technologicznych.

Krok 1 to spis wszystkich RCD z określeniem: typu, prądu zadziałania, charakterystyki (S, G), miejsca montażu i chronionych obwodów. Krok 2 – ustalenie metodyki testów: prąd zadziałania, czas zadziałania przy różnych prądach (np. 0,5×IΔn, 1×IΔn, 5×IΔn), a także sprawdzenie selektywności w praktyce, o ile to możliwe. Krok 3 – analiza, gdzie stosowanie RCD jest zasadne, a gdzie ich obecność powoduje nieakceptowalne przestoje przy każdym zakłóceniu.

Częsty problem: RCD w obwodach zasilających falowniki lub urządzenia ze znacznym składową stałą prądu upływu. Zastosowanie RCD typu AC lub A skutkuje fałszywymi zadziałaniami lub wręcz brakiem zadziałania w sytuacji niebezpiecznej. Dlatego w checklistach trzeba mieć punkt „weryfikacja doboru typu RCD do charakteru obciążenia”.

Co sprawdzić: czy dysponuje się miernikiem zdolnym testować RCD typu B i selektywne, czy w protokołach przewidziano zapis o ocenie selektywności, czy ewentualne problemy z fałszywymi zadziałaniami są omawiane z UR/produkcją wraz z propozycją zmian (np. podział obwodów, zmiana typu RCD).

Pomiary w specyficznych obszarach i instalacjach

Instalacje w strefach zagrożonych wybuchem (Ex)

Strefy Ex wprowadzają zupełnie inną kulturę pracy. Oprócz klasycznych wymagań elektrycznych dochodzi konieczność utrzymania zgodności z dokumentacją przeciwwybuchową. Zakres czynności pomiarowych i kontrolnych musi być zgodny z wymaganiami odpowiednich norm Ex i dokumentacją zakładową.

Krok 1 to zapoznanie się z klasyfikacją stref (0, 1, 2; 20, 21, 22), typami zastosowanych zabezpieczeń (Ex e, Ex d, Ex i itd.) oraz dokumentacją systemu ochrony przeciwwybuchowej. Krok 2 – określenie, które pomiary można wykonać w strefie, a które wymagają jej czasowego wyłączenia lub przejścia do strefy bezpiecznej (np. rozłączenie obwodu poza strefą). Krok 3 – dobór sprzętu dopuszczonego do pracy w danej strefie (jeśli pomiary muszą być prowadzone w warunkach zagrożenia wybuchem).

Podstawowe punkty checklist dla stref Ex:

  • ciągłość przewodów ochronnych i wyrównawczych, w tym połączeń konstrukcji stalowych,
  • stan i kompletność przepustów kablowych Ex, dławików, złączy,
  • zgodność typów osprzętu (gniazda, oprawy, puszki) z dokumentacją Ex,
  • brak nieuprawnionych modyfikacji – dorobionych otworów, wymiany śrub, ingerencji w obudowy ognioszczelne.

Co sprawdzić: czy zespół pomiarowy ma uprawnienia i przeszkolenie z zakresu Ex, czy przyrządy pomiarowe są dopuszczone do pracy w danej strefie lub czy przewidziano procedurę wyłączenia strefy, czy dokumentacja pomiarowa przewiduje odniesienie do systemu ochrony przeciwwybuchowej zakładu.

Szafy sterownicze i instalacje maszyn – PN-EN 60204-1 w praktyce